8211; artystyczne wyroby Polinesian Noni
września 19

Nareszcie udało Się dogadać z innymi domownikami. Pomimo różnych kłopotów, a szczególnie kłopotów z uzyskaniem wolnego, decyzja została podjęta. Jedziemy na do Północnych Włoch na cztery tygodnie na piękne wakacje. Wszystko wskazuje na to, że podróż odbędziemy tzw. okazją. Spowoduje to, że ilość bagażu będzie ograniczona, ale na pewno znajdą się tam aparaty cyfrowe, rurka, maska i kąpielówki.

Początkowo przejazd nie nastręczał dużych trudności. Jazda autostopem przez Niemcy, Austrię i Włochy to nie jest nic trudnego. Ludzie są mili, pomagają zorientować się w sytuacji, a GPS w komórce pozwala mieć poczucie, że wie się gdzie się jest. 2000 kilometrów przebyliśmy w ciągu 48 godzin właściwie za darmo. Poznaliśmy wielu ciekawych ludzi - generalnie jest co wspominać.

Sam kemping docelowy był całkiem fajnie przygotowany, z dość dobrą infrastrukturą, niemniej jednak wyjechanie się z tego kempingu bez własnego środka transportu na jakąkolwiek, nawet najmniejszą wycieczkę graniczyło z cudem. Miejscowa ludność była stosunkowo biedna i jednoznacznie nastawiona na drenowanie portfeli turystów - wielokrotnie udzielając im nieprawdziwych informacji i doprowadzając ich do kłopotliwych sytuacji, które narażały ich na koszty.

Co by nie powiedzieć miejscowość, w której mieszkaliśmy była przepiękna, wysokie na kilka metrów klify wyrastały prosto z zatoki. W niedużej odległości od brzegu były widzialne postrzępione szczyty gór. Niemniej jednak z naszymi możliwościami finansowymi i transportowymi mogliśmy co najwyżej pooglądać sobie to z boku. Dotarcie do jakichkolwiek punktów widokowych wymagało użycia samochodu. Niby wiedzieliśmy, że miejscowość nie jest do końca bezpieczna, ale jakoś nie było na co dzień takiego poczucia, aż pewnego cudownego dnia zostaliśmy jak na dzikim zachodzie napadnięci i okradzeni z plecaka fotograficznego i portfeli - pozbyliśmy się naszych ulubionych i kupionych za grube pieniądze aparatu Nikon D90 i fachowej lornetki Fuji. To niestety spowodowało, że musieliśmy wcześniej wracać do domu i summa sumarum nie możemy tego urlopu zaliczyć do udanych.

written by Meleks1498 \\ tags: , , ,


Comments are closed.