Kilka lat temu myślałem, że jest pare rzeczy, których na sto procent nie będę w życiu robił. Nie planowałem wzięcia kredytu na mieszkanie na całe życie - wziąłem. Nie planowałem, że będę pokazywał swoje fotki nago - tego akurat nie robię. Nie planowałem również, że będę prowadził bloga. Do chwili obecnej wprawdzie tego nie robię, ale wszystko wskazuje na to, że prowadzenie bloga jest dla mnie coraz bardziej atrakcyjne i pewnie kiedyś się za to ostatecznie wezmę. Mam na myśli takiego profesjonalnego bloga z fachowymi artykułami.
Najczęściej ludzie jednak piszą bloga tylko w jednym celu - wyłącznie dla siebie, ewentualnie dla swoich znajomych. Chociaż mnie osobiście wydaje się, że wolałbym pisać dziennik internetowy tylko i wyłącznie dla obcych przypadkowych oglądających. Publikowanie osobistych treści, które mieli by oglądać znajomi wydaje mi się nieracjonalne - właśnie oni mają ich nie poznać. Tak czy inaczej większość blogów to strzępki myśli wyrwanych z kontekstu, które są zrozumiałe tylko dla autora i jego naprawdę dobrych przyjaciół.
Najbardziej wartościowa wydaje się lektura tzw. blogów profesjonalnych. Czyli stron www osób, które są fachowcami w jakieś dziedzinie i którzy chętnie dzielą się ważnymi wiadomościami na łamach swojego bloga. Tego typu blogi skupiają dookoła siębie bardzo ambitne nieduże społeczności osób, które zajmują się daną dziedziną i wspólnie pomagają autorowi rozwiązywać trudne kwestie. Brak demokracji, w przeciwieństwie do for pozwala uniknąć szeregu problemów o charakterze stosunków międzyludzkich.
Jeden z moich kolegów prowadzi np. bloga, w którym publikuje zdjęcia ptaków. Zdjęcia te robi aparatem Canon 50d albo Nikon D90 żony. Nie jest żadnym popularnym fotografem, a jego zdjęcia cieszą się nadzwyczajną popularnością. Miejscowi ornitolodzy uważają go za prawdziwy autorytet, którym w tej dziedzinie na skalę lokalną rzeczywiście jest. A blog pomaga mu dowieść tylko ten fakt. Zaglądałem na tego jego bloga i faktycznie była to ciekawa lektura. Wygląda na to, że kończy się monopol wydawnictw i edytorów-cenzorów.